Ejj do tych co mnie czytają ;) Kolejne części imaginów "Zarry Payne'' Znajdziecie na stronie : http://ewusiahazzy.blogspot.com/2013_03_01_archive.html
by Panna Malik :*
piątek, 15 marca 2013
środa, 13 marca 2013
Zarry Payne #16
Już miałaś wsiadać do samolotu, gdy nagle poczułaś czyjeś zimne ręce na biodrach. Dobrze znałaś ten dotyk. Nie odwracając się powiedziałaś tylko: Zayn ja cię przepraszam. I poszłaś. Zapłakany Zayn siadł na ławce. Długo jeszcze patrzył na samolot, który leciał coraz to wyżej i wyżej.
*Oczami Zayn'a*
Więc poleciała. Hmmm a co jak już nigdy jej nie zobaczę? Patrzyłem jak samolot wzlatuje coraz wyżej, przecina chmury, aż nagle... zaczyna spadać. W jednej chwili coś we mnie pękło. Zacząłem płakać. Tak bardzo bałem się o {T.I} . Tak strasznie się bałem.Bałem się, że ją stracę. Musiałem wrócić do domu. Po przyjechaniu na miejsce zastałem płaczących chłopców.
H: Zayn Zayn Samolot do polski...
T: Wiem Harry. Wiem - Zacząłeś płakać. Nagle ktoś zapukał do drzwi.
T: Lou otwórz!
L: No Dobra -Mówił przez łzy.
Otwiera drzwi a tam ... {T.I}! Tak {T.I}.
*Oczami {T.I}*
T: Hej Lou wiem że mnie nie lubisz ale mogę wejść ?- Zapytałaś
L: {T.I} Ty żyjesz ! - Krzyknął. Nagle podszedł Zayn.
Z: Lou Kto.... O kurwa {T.I} Ty żyjesz - Rzucił się na cb chłopak -
T: Zayn ja tak przepraszam....
Z: Ty żyjesz ! Ale przecież samolot się ro... jak to ?
T: Nie wsiadłam do niego. -
N: Ej kto to ? -
N: {T.I} Oh my god ! Ty żyjesz ! - Zaczęli cię przytulać , skakać ze szczęścia i przede wszystkim przytulać cię coraz mocniej.
T: Ejj Chłopaki! Dusicie mnie ! -Wykrztusiłaś.
Z: Boże dziękuje ci! Dziękuje że {T.I} Żyje !
T: Zayn. Przepraszam - powiedziałaś i zaczęłaś go namiętnie całować.
Z: Wiesz co? Jak powiedzieli, że samolot do polski się rozbił , serce mi pękło. Ale naszczęście jesteś cała. Cała moja !
T: No to Baaaa :*- Trwaliście w przytulasku jeszcze dłuższą chwilę.
==============================================
Wiem, że krótkie ale moja BFF mnie zmusiła ,żebym skonczyła bo jak twierdzi "Przerwałam akurat w takim momęcie " ! Wiec masz.
*Oczami Zayn'a*
Więc poleciała. Hmmm a co jak już nigdy jej nie zobaczę? Patrzyłem jak samolot wzlatuje coraz wyżej, przecina chmury, aż nagle... zaczyna spadać. W jednej chwili coś we mnie pękło. Zacząłem płakać. Tak bardzo bałem się o {T.I} . Tak strasznie się bałem.Bałem się, że ją stracę. Musiałem wrócić do domu. Po przyjechaniu na miejsce zastałem płaczących chłopców.
H: Zayn Zayn Samolot do polski...
T: Wiem Harry. Wiem - Zacząłeś płakać. Nagle ktoś zapukał do drzwi.
T: Lou otwórz!
L: No Dobra -Mówił przez łzy.
Otwiera drzwi a tam ... {T.I}! Tak {T.I}.
*Oczami {T.I}*
T: Hej Lou wiem że mnie nie lubisz ale mogę wejść ?- Zapytałaś
L: {T.I} Ty żyjesz ! - Krzyknął. Nagle podszedł Zayn.
Z: Lou Kto.... O kurwa {T.I} Ty żyjesz - Rzucił się na cb chłopak -
T: Zayn ja tak przepraszam....
Z: Ty żyjesz ! Ale przecież samolot się ro... jak to ?
T: Nie wsiadłam do niego. -
N: Ej kto to ? -
N: {T.I} Oh my god ! Ty żyjesz ! - Zaczęli cię przytulać , skakać ze szczęścia i przede wszystkim przytulać cię coraz mocniej.
T: Ejj Chłopaki! Dusicie mnie ! -Wykrztusiłaś.
Z: Boże dziękuje ci! Dziękuje że {T.I} Żyje !
T: Zayn. Przepraszam - powiedziałaś i zaczęłaś go namiętnie całować.
Z: Wiesz co? Jak powiedzieli, że samolot do polski się rozbił , serce mi pękło. Ale naszczęście jesteś cała. Cała moja !
T: No to Baaaa :*- Trwaliście w przytulasku jeszcze dłuższą chwilę.
==============================================
Wiem, że krótkie ale moja BFF mnie zmusiła ,żebym skonczyła bo jak twierdzi "Przerwałam akurat w takim momęcie " ! Wiec masz.
Zarry Payne #15
Położyliście się na łóżku .Leżeliście wtuleni w siebie jeszcze długo. Rozmyślaliście o tym wszystkim, co się stało. Chciałaś mieć już spój. Stęskniłaś się za spokojnym życiem, w którym nic się nie działo... Pewnego dnia, gdy szłaś z Zayn'em na miasto zobaczyłaś , że ktoś idzie za wami. Twoje podejrzenia się potwierdziły. To był Kacper. Poprosiłaś Zayn'a , żebyście przyśpieszyli. Posłuchał cię. Ale po pewnym czasie Dogonili was. Chłopak (Kacper) złapał cię za ramie i zaczął szarpać.
-Myślałaś, że już cię zostawię? O nie. To jeszcze nie koniec... - powiedział Kacper z wrednym uśmiechem.
Z: Zostaw ją! -krzyknął i odepchnął Kacpra. Zaczęli się bić. Nie mogłaś się wtrącić. Nie umiałaś. Po chwili zobaczyłaś , Jak Kacper wbija w pierś Zayn'a nóż. Długi, czarny, ostry nóż. Uciekli. Padłaś zapłakana na ziemie i zadzwoniłaś po pogotowie. Po 5 min przyjechała karetka i zabrała Zayn'a. Pojechałaś z nimi do szpitala. Z miejsca powiadomiłaś resztę chłopców. Przyjechali bardzo szybko. Widziałaś, że Lou jest na ciebie wyraźnie zły. Wręcz wściekły. Zaczęłaś przepraszać całą 4 za to, co się stało. Każdy mówił coś w stylu: " To nie twoja wina ","To tamci" . Tylko Louis nie chciał cię przytulić i tylko krzywo na cb patrzył.Do sali weszła pielęgniarka
- Emmm... Pan Malik musi odpoczywać. Możecie wyjść?- Zapytała grzecznie pielęgniarka.
Wszyscy: Tak już idziemy. Dowiedzenia- Odpowiedzieliście.Wracaliście do domu. Harry, Liam i Niall poszli załatwić jeszcze jakąś sprawę Ty i Lou wróciliście do domu. Weszłaś do swojego pokoju. Nagle poczułaś jak ktoś łapie cię za ramię i gwałtownie odwraca. To Był Lou.
L: Zapłacisz mi za to! Zapłacisz, że przez cb Zayn jest w szpitalu! Niall ledwo co przeżył. Nie wiem co się jeszcze stanie. Psujesz nasz zespół wiesz ? -Krzyczał i szarpał cię Lou. Złapał cię za bluzkę , podniósł cię do góry i szarpał jeszcze mocniej. Już miał cię uderzyć gdy...
H: Wróciliś...... Lou? Cooooo ty rb?! - Krzyknął Harry i podbiegł do Louisa i zaczął go szarpać i krzyczeć aby cię zostawił.
L: Zepsuła nasz zespół. Niech teraz zapłaci ! - Zaczęłaś płakać. Słowa Louisa bardzo cię zraniły.
T: Ja Lou Ja bardzo przepraszam za zniszczenie zespołu. Rozumiem. Na twoim miejscu też chciałabym się zabić.
H: JAKIE ZABIJANIE ?! O CZYM WY PIERDOLICIE? LOU POSTAW JĄ W TEJ CHWILI!- Krzyknął mu do ucha Harry! Lou cię puścił, a ty upadłaś na ziemię. Płakałaś. Podbiegłaś do szafy i spakowałaś swoje rzeczy.
H: Co ty {T.I} robisz ?
T: Harry ja nie chcę wam psuć zespołu. Przepraszam za wszystko. Złapałaś walizkę w rękę i wybiegłaś z domu. Biegłaś przed siebie. Nagle brakło ci tchu. Siadłaś na ławce i zaczęłaś płakać. Postanowiłaś wrócić do domu. Kolejny samolot do polski był za ... tydzień :/. Nie miałaś wyboru. Zamówiłaś sb 7 nocy i 7 dni w hotelu. Tydzień minął bardzo szybko. Samolot odlatywał za 2 godz. postanowiłaś poczekać na niego na lotnisku. W między czasie wysłałaś Janis esa , o treści: " Hej kochana :* Mam nadzieje, że mi wybaczysz, ale wracam do Polski. Może się jeszcze kiedyś zobaczymy. Całuje {T.I}". Nie dostałaś odpowiedzi. W przypadku Janis było tak często. Nie odpisywała, ale wiedziałaś , że czyta. Nagle, z zamyślenia wyrwał cię głos z głośników :" Pasażerowie lotu do Polski proszeni o podejście do pasa 5. Dziękuje." Już miałaś wsiadać do samolotu, gdy nagle ...
========================================================================
Uwielbiam kończyć opowiadania w najciekawszym momęcie :* Pozdro
-Myślałaś, że już cię zostawię? O nie. To jeszcze nie koniec... - powiedział Kacper z wrednym uśmiechem.
Z: Zostaw ją! -krzyknął i odepchnął Kacpra. Zaczęli się bić. Nie mogłaś się wtrącić. Nie umiałaś. Po chwili zobaczyłaś , Jak Kacper wbija w pierś Zayn'a nóż. Długi, czarny, ostry nóż. Uciekli. Padłaś zapłakana na ziemie i zadzwoniłaś po pogotowie. Po 5 min przyjechała karetka i zabrała Zayn'a. Pojechałaś z nimi do szpitala. Z miejsca powiadomiłaś resztę chłopców. Przyjechali bardzo szybko. Widziałaś, że Lou jest na ciebie wyraźnie zły. Wręcz wściekły. Zaczęłaś przepraszać całą 4 za to, co się stało. Każdy mówił coś w stylu: " To nie twoja wina ","To tamci" . Tylko Louis nie chciał cię przytulić i tylko krzywo na cb patrzył.Do sali weszła pielęgniarka
- Emmm... Pan Malik musi odpoczywać. Możecie wyjść?- Zapytała grzecznie pielęgniarka.
Wszyscy: Tak już idziemy. Dowiedzenia- Odpowiedzieliście.Wracaliście do domu. Harry, Liam i Niall poszli załatwić jeszcze jakąś sprawę Ty i Lou wróciliście do domu. Weszłaś do swojego pokoju. Nagle poczułaś jak ktoś łapie cię za ramię i gwałtownie odwraca. To Był Lou.
L: Zapłacisz mi za to! Zapłacisz, że przez cb Zayn jest w szpitalu! Niall ledwo co przeżył. Nie wiem co się jeszcze stanie. Psujesz nasz zespół wiesz ? -Krzyczał i szarpał cię Lou. Złapał cię za bluzkę , podniósł cię do góry i szarpał jeszcze mocniej. Już miał cię uderzyć gdy...
H: Wróciliś...... Lou? Cooooo ty rb?! - Krzyknął Harry i podbiegł do Louisa i zaczął go szarpać i krzyczeć aby cię zostawił.
L: Zepsuła nasz zespół. Niech teraz zapłaci ! - Zaczęłaś płakać. Słowa Louisa bardzo cię zraniły.
T: Ja Lou Ja bardzo przepraszam za zniszczenie zespołu. Rozumiem. Na twoim miejscu też chciałabym się zabić.
H: JAKIE ZABIJANIE ?! O CZYM WY PIERDOLICIE? LOU POSTAW JĄ W TEJ CHWILI!- Krzyknął mu do ucha Harry! Lou cię puścił, a ty upadłaś na ziemię. Płakałaś. Podbiegłaś do szafy i spakowałaś swoje rzeczy.
H: Co ty {T.I} robisz ?
T: Harry ja nie chcę wam psuć zespołu. Przepraszam za wszystko. Złapałaś walizkę w rękę i wybiegłaś z domu. Biegłaś przed siebie. Nagle brakło ci tchu. Siadłaś na ławce i zaczęłaś płakać. Postanowiłaś wrócić do domu. Kolejny samolot do polski był za ... tydzień :/. Nie miałaś wyboru. Zamówiłaś sb 7 nocy i 7 dni w hotelu. Tydzień minął bardzo szybko. Samolot odlatywał za 2 godz. postanowiłaś poczekać na niego na lotnisku. W między czasie wysłałaś Janis esa , o treści: " Hej kochana :* Mam nadzieje, że mi wybaczysz, ale wracam do Polski. Może się jeszcze kiedyś zobaczymy. Całuje {T.I}". Nie dostałaś odpowiedzi. W przypadku Janis było tak często. Nie odpisywała, ale wiedziałaś , że czyta. Nagle, z zamyślenia wyrwał cię głos z głośników :" Pasażerowie lotu do Polski proszeni o podejście do pasa 5. Dziękuje." Już miałaś wsiadać do samolotu, gdy nagle ...
========================================================================
Uwielbiam kończyć opowiadania w najciekawszym momęcie :* Pozdro
poniedziałek, 11 marca 2013
Pomocy!!!
Ej Directioners !
Jako wasza siostra, Miłośniczka 1D Proszę o waszą pomoc. Jest Pojedynek Justin Biber vs Harry Styles. !
Link | Wbijajcie, Tweetujcie, Ratujcie Hazzę !
|
|
|
V
http://justinorharry.com/
Liczę na was siostry i bracia !
Jako wasza siostra, Miłośniczka 1D Proszę o waszą pomoc. Jest Pojedynek Justin Biber vs Harry Styles. !
Link | Wbijajcie, Tweetujcie, Ratujcie Hazzę !
|
|
|
V
http://justinorharry.com/
Liczę na was siostry i bracia !
Zarry Payne #14 <+18>
To był Harry.
H: {T.I} Wpuścisz mnie?
T: No nwm.
H: Proszę...
T" No dobra.- otworzyłaś drzwi a do środka wleciała cała 4. Tak 4. Zayn nie raczył przyjść. Zaczęli cie pocieszać. Nagle, w progu drzwi zobaczyłaś Zayn'a.
Z: Możecie wyjść?- Zapytał chłopaków.
Wszyscy: No nwm.
Z: Wypierdalać.
Widziałaś, że Zayn nie jest w dobrym nastroju.Wszyscy wyszli.
T: Przyszedłeś dalej wytykać mi błędy i pomyłki?
Z: {T.I} Wybacz mi..- podszedł do cb i cie przytulił.
T: Ale Zayn. Ja nie mogę ci wybaczyć. Po tych wszystkich ranach na sercu? Mam tak po prostu zapomnieć? Nie mogę. Nie umiem.
Z: Ale {T.I}
T: Nie Zayn! Nie. Daj mi trochę czasu. - Wyszłaś zapłakana z pokoju. Poszłaś do łazienki. Wyjęłaś czarną żyletkę i przejechałaś po grzbiecie ręki. Sprawiało ci to przyjemny ból. Zrobiłaś około 5 przecięć na lewej i 2 na prawej. Miałaś właśnie przejechać jeszcze raz , gdy do łazienki wszedł Liam.
L: Przepraszam . nie wiedziałam że jest... KURWA! {T.I} Co ty robisz ?
T: Ja tylko... - Przytuliłaś Liam'a, ale ten złapał cię za rękę i ciągnął na dół do pokoju.
T: Liam Co ty robisz ? Nie . Puść mnie.
Zeszliście na dół do salonu , gdzie siedział Zayn.
L: ZAYN KURWA PATRZ CO SB PRZEZ CB {T.I} Zrobiła!- Krzyczał. Zayn Złapał cię za rękę.
Z: CO To ma być? {T.I} Mówiłem żebyś nie robiła głupot! Chcesz się zabić? - Krzyczał, a ty stałąś z opuszczoną głową.
T: CO? Nagle zaczęły cię obchodzić moje uczucia? Jakoś jak nazywałeś mnie suką i patrzyłeś jak płaczę to byłam ci obojętna. Nagle masz serce ?
Z: Ja zawsze miałem serce. Ono biło przeważnie dla ciebie.
T: Ale... Jak , Jak to BIŁO? To już mnie nie kochasz?
Z: Kocham nawet Bardzo , ale skoro ty mnie już nie to nie chce się narzucać...
T: Zayn głupolu. Ja cię kocham . - Zaczęłaś go całować , a on to odwzajemnił.
Z: To co ? Zgoda ?
T: Jasne. Tęskniłam :*-
Z:Chodźmy na górę-szepnął do twego ucha. Zgodziłaś się.
H: {T.I} Wpuścisz mnie?
T: No nwm.
H: Proszę...
T" No dobra.- otworzyłaś drzwi a do środka wleciała cała 4. Tak 4. Zayn nie raczył przyjść. Zaczęli cie pocieszać. Nagle, w progu drzwi zobaczyłaś Zayn'a.
Z: Możecie wyjść?- Zapytał chłopaków.
Wszyscy: No nwm.
Z: Wypierdalać.
Widziałaś, że Zayn nie jest w dobrym nastroju.Wszyscy wyszli.
T: Przyszedłeś dalej wytykać mi błędy i pomyłki?
Z: {T.I} Wybacz mi..- podszedł do cb i cie przytulił.
T: Ale Zayn. Ja nie mogę ci wybaczyć. Po tych wszystkich ranach na sercu? Mam tak po prostu zapomnieć? Nie mogę. Nie umiem.
Z: Ale {T.I}
T: Nie Zayn! Nie. Daj mi trochę czasu. - Wyszłaś zapłakana z pokoju. Poszłaś do łazienki. Wyjęłaś czarną żyletkę i przejechałaś po grzbiecie ręki. Sprawiało ci to przyjemny ból. Zrobiłaś około 5 przecięć na lewej i 2 na prawej. Miałaś właśnie przejechać jeszcze raz , gdy do łazienki wszedł Liam.
L: Przepraszam . nie wiedziałam że jest... KURWA! {T.I} Co ty robisz ?
T: Ja tylko... - Przytuliłaś Liam'a, ale ten złapał cię za rękę i ciągnął na dół do pokoju.
T: Liam Co ty robisz ? Nie . Puść mnie.
Zeszliście na dół do salonu , gdzie siedział Zayn.
L: ZAYN KURWA PATRZ CO SB PRZEZ CB {T.I} Zrobiła!- Krzyczał. Zayn Złapał cię za rękę.
Z: CO To ma być? {T.I} Mówiłem żebyś nie robiła głupot! Chcesz się zabić? - Krzyczał, a ty stałąś z opuszczoną głową.
T: CO? Nagle zaczęły cię obchodzić moje uczucia? Jakoś jak nazywałeś mnie suką i patrzyłeś jak płaczę to byłam ci obojętna. Nagle masz serce ?
Z: Ja zawsze miałem serce. Ono biło przeważnie dla ciebie.
T: Ale... Jak , Jak to BIŁO? To już mnie nie kochasz?
Z: Kocham nawet Bardzo , ale skoro ty mnie już nie to nie chce się narzucać...
T: Zayn głupolu. Ja cię kocham . - Zaczęłaś go całować , a on to odwzajemnił.
Z: To co ? Zgoda ?
T: Jasne. Tęskniłam :*-
Z:Chodźmy na górę-szepnął do twego ucha. Zgodziłaś się.
Zaczęłaś go całować,a on rzucił cie na łóżko . Zdjęłaś mu koszulkę. On odpiął twoją sukienkę i zaczął bawić się twoimi piersiami przez stanik. Cicho pojękiwałaś i zaczęłaś mu ściągać spodnie. Zaczął cię całować po brzuchu i ściągnął ci stanik. Znów zaczął bawić się twoimi piersiami.
Przejechałaś palcami po jego przyrodzeniu i ściągnęłam mu bokserki. Wzięłaś jego 'przyjaciela' do buźki i zaczęłaś ruszać się w przód i w tył. Po pięciu minutach wyjęłaś z ust jego 'przyjaciela' i wstałaś po czym położyłaś się na łóżku.
Ściągnął twoje majtki i wsadził tam język. Zaczął szybko nim poruszać, zaraz wsadził tam 2 palce. Wygięłaś z w łuk. Potem dołożył jeszcze jednego palca. Zabolało cię to.
T:Zayn proszę bądź... delikatny.-powiedziałaś i cicho pojękiwałaś
Z: Dla cb wszystko skarbie.
T: Wiesz dopiero zaczynamy, a ja już nie mam siły. Odpocznijmy :P - Powiedziałaś zasapana. Położyliście się na łóżku .
niedziela, 10 marca 2013
Zarry Payne #13
Poszłaś do kuchni a tam zobaczyłaś Niall'a z głową w lodowce.
T: Niall!-krzyknęłaś z głupim uśmieszkiem.
Przestraszyłaś go tak że walnął głową w półkę w lodówce i
wszystko pospadało.
N;{T.I} Przestraszyłaś mnie *Uśmiech*
Zaczęliście zbierać jedzenie, porozrzucane po całej ziemi. Nagle
Niall niechcący położył swoją rękę na twojej. Wasze oczy się
spotkały a wasze usta złączyły w pocałunku. Chwilę potem się
wyrwałaś , Krzyknęłaś tylko : Niall ja nie , nie mogę.". Złapałaś
żakiet w rękę i wybiegłaś z domu. Biegłaś szybko, przed siebie. Nie
miałaś pojęcia co teraz będzie . Pobiegłaś w twoje ulubione
miejsce w Londynie - Małą, zieloną Polanę na przedmieściach.
Szłaś tam zawsze gdy coś cię gnębiło, lub gdy miałaś doła. To ci
po prostu pomagało.Siedziałaś tam i płakałaś. Byłaś zła na
siebie.Siedziałaś tak godzinę aż w końcu zobaczyłaś, że ktoś do cb
podchodzi. To był Niall.
N: {T.I} Ja cie strasznie przepraszam po prostu ty jesteś taka
ładna, że nie mogłem się powstrzymać.
T: Ale Niall zrozum że mój związek z Zayn'em wisi na włosku.
Zayn nie chce mnie znać, a ja go bardzo kocham. Proszę- pomóż
mi.
N: Ale ja ... ja nie potrafię. Przeprasza.
T: Ale ja chyba potrafię. - wyjęłaś z kieszeni czarną żyletkę.
T: Żegnaj Niall.
N: Kurwa ! {T.I} Nie rób tego ! Słyszysz? - Nie reagowałaś. Bałaś
się to zrobić. Jeszcze w dodatku na oczach Niall'a
T:...
Przejechałaś leciutko po ręce. zaczęła ci lekko lecieć krew. Nic
szkodliwego.
N: KURWA SŁYSZYSZ MNIE ?! - Złapał cię za rękę i zaczął
ciągnąć w stronę domu.
T:Gdzie mnie ciągniesz ? Puszczaj! - Jednak Niall szedł szybciej.
Szliście około 5 min. Weszliście do domu a Niall poszedł do
pokoju, w którym siedział Zayn. Siedział na kanapie w samych
Spodniach. Nagle Niall cię puścił i jednocześnie popchnął.
Wpadłaś prosto na Zayn'a. Spojrzałaś mu głęboko w oczy, a on
trzymając cię w pasie odwzajemnił spojrzenie.
N: A teraz macie mi się pogodzić. Ale już!
Nagle wyrwałaś się z objęć Zayn'a i uciekłaś do pokoju. Przed
oczami przeleciało ci wszystko : Wspomnienia, przezwiska,
wszystkie te chwile z Zayn'em.Wybiegając z salonu krzyknęłaś
tylko : " Niall , Nie mogę"! Zamknęłaś się w swoim pokoju na
klucz. miałaś dość życia. Nie chciałaś popełniać
samobójstwa.Nagle usłyszałaś pukanie do drzwi i męski głos. To
========================================================================
Wiem, że trochę krótki, ale chce was potrzymać w niepewności. reszta jak wrócę jutro ze szkoły czyli tak po 13 :*
T: Niall!-krzyknęłaś z głupim uśmieszkiem.
Przestraszyłaś go tak że walnął głową w półkę w lodówce i
wszystko pospadało.
N;{T.I} Przestraszyłaś mnie *Uśmiech*
Zaczęliście zbierać jedzenie, porozrzucane po całej ziemi. Nagle
Niall niechcący położył swoją rękę na twojej. Wasze oczy się
spotkały a wasze usta złączyły w pocałunku. Chwilę potem się
wyrwałaś , Krzyknęłaś tylko : Niall ja nie , nie mogę.". Złapałaś
żakiet w rękę i wybiegłaś z domu. Biegłaś szybko, przed siebie. Nie
miałaś pojęcia co teraz będzie . Pobiegłaś w twoje ulubione
miejsce w Londynie - Małą, zieloną Polanę na przedmieściach.
Szłaś tam zawsze gdy coś cię gnębiło, lub gdy miałaś doła. To ci
po prostu pomagało.Siedziałaś tam i płakałaś. Byłaś zła na
siebie.Siedziałaś tak godzinę aż w końcu zobaczyłaś, że ktoś do cb
podchodzi. To był Niall.
N: {T.I} Ja cie strasznie przepraszam po prostu ty jesteś taka
ładna, że nie mogłem się powstrzymać.
T: Ale Niall zrozum że mój związek z Zayn'em wisi na włosku.
Zayn nie chce mnie znać, a ja go bardzo kocham. Proszę- pomóż
mi.
N: Ale ja ... ja nie potrafię. Przeprasza.
T: Ale ja chyba potrafię. - wyjęłaś z kieszeni czarną żyletkę.
T: Żegnaj Niall.
N: Kurwa ! {T.I} Nie rób tego ! Słyszysz? - Nie reagowałaś. Bałaś
się to zrobić. Jeszcze w dodatku na oczach Niall'a
T:...
Przejechałaś leciutko po ręce. zaczęła ci lekko lecieć krew. Nic
szkodliwego.
N: KURWA SŁYSZYSZ MNIE ?! - Złapał cię za rękę i zaczął
ciągnąć w stronę domu.
T:Gdzie mnie ciągniesz ? Puszczaj! - Jednak Niall szedł szybciej.
Szliście około 5 min. Weszliście do domu a Niall poszedł do
pokoju, w którym siedział Zayn. Siedział na kanapie w samych
Spodniach. Nagle Niall cię puścił i jednocześnie popchnął.
Wpadłaś prosto na Zayn'a. Spojrzałaś mu głęboko w oczy, a on
trzymając cię w pasie odwzajemnił spojrzenie.
N: A teraz macie mi się pogodzić. Ale już!
Nagle wyrwałaś się z objęć Zayn'a i uciekłaś do pokoju. Przed
oczami przeleciało ci wszystko : Wspomnienia, przezwiska,
wszystkie te chwile z Zayn'em.Wybiegając z salonu krzyknęłaś
tylko : " Niall , Nie mogę"! Zamknęłaś się w swoim pokoju na
klucz. miałaś dość życia. Nie chciałaś popełniać
samobójstwa.Nagle usłyszałaś pukanie do drzwi i męski głos. To
Był ...
Wiem, że trochę krótki, ale chce was potrzymać w niepewności. reszta jak wrócę jutro ze szkoły czyli tak po 13 :*
sobota, 9 marca 2013
Zarry Payne #12
...
========================================================================
Rozłączyłaś się. Złapałaś taksówkę i po 5 min byłaś u Janis. Zapukałaś do drzwi.
J: hej {T.I} . Wejdź do środka :*
T: Hej :*-
J: to o co się pokuciliścię?
T: Bo ... ja spałam z Niall'em i Zayn Jak się dowiedział powiedział , że jestem suką i że nie chce mnie znać, Więc się wyprowadziłam.
J: Ale dlaczego z nim spałaś?
T: Bo to wszystko było tak: Byłam na mieście i takich 2 gości zaczęło mnie dręczyć i Niall się wtrącił , Potem musiał do szpitala jechać , a jak wróciliśmy Byliśmy sami a on mnie pocałował i zaczęliśmy się rozbierać a dalej to już sama wiesz...-
J *uśmiech* Wiem wiem -
T: Zobaczmy co jest w TV.- Zasugerowałaś włączając Telewizor. Leciały same fimy o miłości, Zakochanych itp. Nie miałaś ochoty na to patrzeć.
T: Brr zimno. Powiedziałaś , gdyż było już późno.
J: Zrobię Kakało -
T: Ja się pójdę umyć. Położę się dzisiaj wcześniej.
Wypiłyście Kakało i się położyliście. Długo nie mogłaś spać.
*Oczami Zayn'a*
-Co ja zrobiłem ? Jestem debilem , ale z drugiej strony to mogła się nie puszczać z każdym z zespołu. - Myślałeś. Nagle do pokoju wparował Nialler.
T: Niall Wyjdź !
N: Ale Zayn ja chce cię przeprosić.
T: Spierdalaj Z TEGO POKOJU ! JUŻ!-
N: No dobrze. ale wiedz że jest mi przykro.- Niall zaczął płakać. Wiedział że to przez niego niema [T.I} Tutaj.Wyszedł. Zasnąłem.
*oczami {T.I} *
Zasnęłam. W końcu. Brakowało mi Zayn'a koło mnie. Tęskniłam. Byłam wściekła na sb za tą zdradę i za to wszystko. Następnego dnia usłyszałaś dzwonek do drzwi. Janis poszła otworzyć.
-Dzień Dobry. Jest {T.I} -Zapytał znany ci głos.
J: Harry ? Harry Styles?!
H: Tak. Znamy się ?
J: jestem Janis Joplin. Chodziliśmy razem do klasy -
H: Janis! Ale się zmieniłaś! Nie poznałem cię. Jest {T.I}?
J: Tak .
J: {T.I} !
T: Już idę.
T: Co-oo? Harry ? Czego chcesz ?
H: Musisz wrócić do domu. Wszyscy tęsknią. A Zayn najbardziej ! No proszę.
T: Dobrze, wrócę ale nie ze względu na Zayna, tylko dla tego , że jesteście moimi przyjaciółmi.
H: Dziękuje.
Spakowałaś swoje rzeczy , pożegnałaś Janis i poszłaś. Gdy wchodziłaś do pokoju minęłaś Zayn'a. On spojrzał na cb a ty szłaś ze spuszczoną głową. Minęliście się bez słowa. Byliście zbyt nieśmiali, aby się przełamać. Gdy już się oddaliliście od siebie , Zayn Krzyknął:
Z:{T.I} Zaczekaj.- Zatrzymałaś się ale się nie odwracałaś. Bałaś się że praz kolejny utoniesz w jego oczach.
Z: nie odwrócisz się ?
T: Nie mam zamiaru.- Nagle poczułaś jak ktoś ciągnie cie za rękę i odwraca. Znowu zatonęłaś w jego oczach. ale szybko odwróciłaś wzrok.
Z: Popatrz na mnie.
T:...
Z: No popatrz !-spoglądasz w jego oczy.
Z: Tylko szczerze. Czy ja ci już nie wystarczam ? Czy cię nie spełniam?
T: T-to nie tak ... tylko... bo ... Niall zaczął i tak jakoś.. Poniosło mnie...
Z: Czyli ci nie wystarczam ? Przykre.-Odwrócił się i odszedł.
T: Zayn nie! Czekaj! - wołałaś, ale on szedł przed sb .
Nagle zniknął ci z widoku. Poszedł w stronę miasta. Zaczęłaś płakać. Weszłaś do domu. Zaczęłaś rozpakowywać swoje rzeczy. Siedziałaś smutna w swoim pokoju i słuchałaś Piosenek, Gdy nagle do pokoju wszedł Zayn. Nie patrzyliście się na sb. Gdy On się odwrócił, ty patrzyłaś na jego nerwowe ruchy i wzajemnie. Denerwowaliście się. Nie wiedzieliście, jak zacząć rozmowę i oboje czekaliście aż drugie coś powie. Nagle do pokoju wpadł Louis.
L: Widzieliście może Kevina? Szukam go od rana. -Milczeliście.
L: No co smutaski ? Uśmiech proszę..
Z: Nie będę się uśmiechać. Nie zmusisz mnie.
T: Mnie też...
L: Założysz się?
T: Co masz na myśli?-Nagle Tomo podszedł do cb i zaczął cię łaskotać. Śmiałaś się jak opętana. Zayn'owi jakoś nie było do śmiechu.
L: No Zayn ! Uśmiechnij się.- Tomo podszedł do Zayn'a i zaczął go łaskotać. Zayn nie ma łaskotek.
Z: Tomo zostaw mnie.
L: Bo co? *Uśmiech*
Z: Bo ćwiczę Kick boxing...
L: oky tylko nie bij :)- Wyszłaś z pokoju. Poszłaś do kuchni a tam zobaczyłaś...
=================================================================
OmnOmNommm <3 By P.M <3
========================================================================
Rozłączyłaś się. Złapałaś taksówkę i po 5 min byłaś u Janis. Zapukałaś do drzwi.
J: hej {T.I} . Wejdź do środka :*
T: Hej :*-
J: to o co się pokuciliścię?
T: Bo ... ja spałam z Niall'em i Zayn Jak się dowiedział powiedział , że jestem suką i że nie chce mnie znać, Więc się wyprowadziłam.
J: Ale dlaczego z nim spałaś?
T: Bo to wszystko było tak: Byłam na mieście i takich 2 gości zaczęło mnie dręczyć i Niall się wtrącił , Potem musiał do szpitala jechać , a jak wróciliśmy Byliśmy sami a on mnie pocałował i zaczęliśmy się rozbierać a dalej to już sama wiesz...-
J *uśmiech* Wiem wiem -
T: Zobaczmy co jest w TV.- Zasugerowałaś włączając Telewizor. Leciały same fimy o miłości, Zakochanych itp. Nie miałaś ochoty na to patrzeć.
T: Brr zimno. Powiedziałaś , gdyż było już późno.
J: Zrobię Kakało -
T: Ja się pójdę umyć. Położę się dzisiaj wcześniej.
Wypiłyście Kakało i się położyliście. Długo nie mogłaś spać.
*Oczami Zayn'a*
-Co ja zrobiłem ? Jestem debilem , ale z drugiej strony to mogła się nie puszczać z każdym z zespołu. - Myślałeś. Nagle do pokoju wparował Nialler.
T: Niall Wyjdź !
N: Ale Zayn ja chce cię przeprosić.
T: Spierdalaj Z TEGO POKOJU ! JUŻ!-
N: No dobrze. ale wiedz że jest mi przykro.- Niall zaczął płakać. Wiedział że to przez niego niema [T.I} Tutaj.Wyszedł. Zasnąłem.
*oczami {T.I} *
Zasnęłam. W końcu. Brakowało mi Zayn'a koło mnie. Tęskniłam. Byłam wściekła na sb za tą zdradę i za to wszystko. Następnego dnia usłyszałaś dzwonek do drzwi. Janis poszła otworzyć.
-Dzień Dobry. Jest {T.I} -Zapytał znany ci głos.
J: Harry ? Harry Styles?!
H: Tak. Znamy się ?
J: jestem Janis Joplin. Chodziliśmy razem do klasy -
H: Janis! Ale się zmieniłaś! Nie poznałem cię. Jest {T.I}?
J: Tak .
J: {T.I} !
T: Już idę.
T: Co-oo? Harry ? Czego chcesz ?
H: Musisz wrócić do domu. Wszyscy tęsknią. A Zayn najbardziej ! No proszę.
T: Dobrze, wrócę ale nie ze względu na Zayna, tylko dla tego , że jesteście moimi przyjaciółmi.
H: Dziękuje.
Spakowałaś swoje rzeczy , pożegnałaś Janis i poszłaś. Gdy wchodziłaś do pokoju minęłaś Zayn'a. On spojrzał na cb a ty szłaś ze spuszczoną głową. Minęliście się bez słowa. Byliście zbyt nieśmiali, aby się przełamać. Gdy już się oddaliliście od siebie , Zayn Krzyknął:
Z:{T.I} Zaczekaj.- Zatrzymałaś się ale się nie odwracałaś. Bałaś się że praz kolejny utoniesz w jego oczach.
Z: nie odwrócisz się ?
T: Nie mam zamiaru.- Nagle poczułaś jak ktoś ciągnie cie za rękę i odwraca. Znowu zatonęłaś w jego oczach. ale szybko odwróciłaś wzrok.
Z: Popatrz na mnie.
T:...
Z: No popatrz !-spoglądasz w jego oczy.
Z: Tylko szczerze. Czy ja ci już nie wystarczam ? Czy cię nie spełniam?
T: T-to nie tak ... tylko... bo ... Niall zaczął i tak jakoś.. Poniosło mnie...
Z: Czyli ci nie wystarczam ? Przykre.-Odwrócił się i odszedł.
T: Zayn nie! Czekaj! - wołałaś, ale on szedł przed sb .
Nagle zniknął ci z widoku. Poszedł w stronę miasta. Zaczęłaś płakać. Weszłaś do domu. Zaczęłaś rozpakowywać swoje rzeczy. Siedziałaś smutna w swoim pokoju i słuchałaś Piosenek, Gdy nagle do pokoju wszedł Zayn. Nie patrzyliście się na sb. Gdy On się odwrócił, ty patrzyłaś na jego nerwowe ruchy i wzajemnie. Denerwowaliście się. Nie wiedzieliście, jak zacząć rozmowę i oboje czekaliście aż drugie coś powie. Nagle do pokoju wpadł Louis.
L: Widzieliście może Kevina? Szukam go od rana. -Milczeliście.
L: No co smutaski ? Uśmiech proszę..
Z: Nie będę się uśmiechać. Nie zmusisz mnie.
T: Mnie też...
L: Założysz się?
T: Co masz na myśli?-Nagle Tomo podszedł do cb i zaczął cię łaskotać. Śmiałaś się jak opętana. Zayn'owi jakoś nie było do śmiechu.
L: No Zayn ! Uśmiechnij się.- Tomo podszedł do Zayn'a i zaczął go łaskotać. Zayn nie ma łaskotek.
Z: Tomo zostaw mnie.
L: Bo co? *Uśmiech*
Z: Bo ćwiczę Kick boxing...
L: oky tylko nie bij :)- Wyszłaś z pokoju. Poszłaś do kuchni a tam zobaczyłaś...
=================================================================
OmnOmNommm <3 By P.M <3
Zarry Payne #11
No toooo Next ,<3
==============================================
Wybiegłaś z domu w poszukiwaniu Zayn'a . Szukałaś go ponad 3 godziny. Smutna postanowiłaś pójść na most, na którym sie poznaliście. zobaczyłaś tam Zayn'a. Usiadłaś obok. Zayn płakał.
T: Zayn ....
Z: {T.I}! Co ty tu robisz?!-
T:Zayn przepraszam ...
Z: ...
T: Zayn ale ja chciałam tylko... ja... ja... nie mam nic na wytłumaczenie. Przepraszam. Przepraszam...
Z: Ale, O co chodziło Niall'owi? Dlaczego chciał popełnić samobójstwo?
T: Bo... Ja... Nie mogę ci powiedzieć...
Zayn złapał cie mocno za nadgarstek, uniósł do góry i krzyczał:
Z: No POWIEDZ! Spałaś z Nim Tak?- pisnęłaś pod wpływem jego siły.
T:...
Z: Pytam Cię o coś!
Ty nadal milczałaś.
Z: No kurwa {T.I} Tak czy nie ?! -Krzyczał głośniej.
T:Tak! Spałam z nim - Krzyknęłaś i spuściłaś głowę patrząc na ziemię.
Zayn Cię puścił a ty spadłaś na ziemie.
Z: Ty Suko!
T: Ale Zayn...
Z: Nie chcę cię już znać!
T: Dobrze, więc...-krzyknęłaś przez łzy i uciekłaś. Zayn miał wyrzuty sumienia.
Biegłaś coraz szybciej w stronę domu. Wpadłaś do twojego i Zayna pokoju, wyciągnęłaś z szafy walizkę i zaczęłaś pakować swoje rzeczy. Nagle do pokoju wszedł Liam.
L: {T.I} Co ty Robisz?! -Krzyknął.
T: Wyprowadzam się.
L: Czemu?
T: Liam... - powiedziałaś , przytuliłaś go i zaczęłaś płakać.
T: Powiedziałam Zan'owi, że spałam z Niall'em a on powiedział, że nie chce mnie znać, więc ...Wyprowadzam się. - płakałaś coraz głośniej. W domu był tylko Liam. kończyłaś pakowanie, a Liam ci się przyglądał ze smutną miną. Wiedziałaś, że będziesz tęsknić za chłopakami, a oni za Tb ale skoro Zayn sb Tego życzył, musiałaś uszanować jego decyzję.
L: Ale {T.I} Musisz się wyprowadzać? Proszę zostań- Wtrącił nagle Payne.
T: Liam zrozum ja już nie mam siły. Musze odpocząć. Przepraszam.- Kończyłaś pakowanie.
*Oczami Zayn'a*
Jak ona tak mogła? Spać z każdym z zespołu?! Mam tylko nadzieje, że Liam jej nie wykorzystał jak reszta. Ciekawe co ona teraz robi." Myślałeś sb. Nagle zadzwonił twój telefon. To był Liam.
L: Zayn wracaj szybko do domu. {T.I} się wyprowadza! -
T: Co? Ale jak to ? Już biegnę.
*Oczami {T.I}*
Już kończyłaś pakowanie. Gdy wyciągałaś z szafy swoją bluzkę , zobaczyłaś zdjęcie. Byłaś na nim ty i Zayn. Byliście tacy szczęśliwi na tej focie. Wtedy jeszcze się kochaliście i to bardzo mocno. Tzn ty dalej go kochasz ale on cb nie koniecznie. Przecięłaś zdjęcie na pół, tak że na jednej połówce byłaś ty, a na drugiej Zayn. Położyłaś na stoliku połówkę z Tb i karteczkę , na której pisało: ''Dziękuje za te 2 Lata . Przepraszam . Przepraszam ,że cię zraniłam Zayn. wiedz, że ja zawsze będę cię kochać, nawet jeśli ty mnie przestaniesz. jeszcze raz : Przepraszam. xoxo {T.I}.'' Pożegnałaś się z Liam'em i powiedziałaś żeby powiedział chłopakom, że na zawsze będziecie rodziną. Wyszłaś. Szłaś ulicą. Nie miałaś gdzie pójść. Twoja cała rodzina została w Polsce. Zostałaś sama. Postanowiłaś zadzwonić do Janis.
T: Cze.. Cześć Janis :*- Powiedziałaś smutna.
J: Hej {T.I} stało się coś?
T: To długa historia. Janis mogłabym u cb nocować przez kilka nocy?
J: Jasne. a co pokuciłaś się z Zayn'em ?
T: Ta
k. I to na dobre.
J: Musze kończyć. Czekam na ciebie. Papa :*-
T: Będę za chwilę. Papa :**
Rozłączyłaś się...
==============================================
I co myślicie? Taki smutny ale co tam :P . Pozdro ^^
==============================================
Wybiegłaś z domu w poszukiwaniu Zayn'a . Szukałaś go ponad 3 godziny. Smutna postanowiłaś pójść na most, na którym sie poznaliście. zobaczyłaś tam Zayn'a. Usiadłaś obok. Zayn płakał.
T: Zayn ....
Z: {T.I}! Co ty tu robisz?!-
T:Zayn przepraszam ...
Z: ...
T: Zayn ale ja chciałam tylko... ja... ja... nie mam nic na wytłumaczenie. Przepraszam. Przepraszam...
Z: Ale, O co chodziło Niall'owi? Dlaczego chciał popełnić samobójstwo?
T: Bo... Ja... Nie mogę ci powiedzieć...
Zayn złapał cie mocno za nadgarstek, uniósł do góry i krzyczał:
Z: No POWIEDZ! Spałaś z Nim Tak?- pisnęłaś pod wpływem jego siły.
T:...
Z: Pytam Cię o coś!
Ty nadal milczałaś.
Z: No kurwa {T.I} Tak czy nie ?! -Krzyczał głośniej.
T:Tak! Spałam z nim - Krzyknęłaś i spuściłaś głowę patrząc na ziemię.
Zayn Cię puścił a ty spadłaś na ziemie.
Z: Ty Suko!
T: Ale Zayn...
Z: Nie chcę cię już znać!
T: Dobrze, więc...-krzyknęłaś przez łzy i uciekłaś. Zayn miał wyrzuty sumienia.
Biegłaś coraz szybciej w stronę domu. Wpadłaś do twojego i Zayna pokoju, wyciągnęłaś z szafy walizkę i zaczęłaś pakować swoje rzeczy. Nagle do pokoju wszedł Liam.
L: {T.I} Co ty Robisz?! -Krzyknął.
T: Wyprowadzam się.
L: Czemu?
T: Liam... - powiedziałaś , przytuliłaś go i zaczęłaś płakać.
T: Powiedziałam Zan'owi, że spałam z Niall'em a on powiedział, że nie chce mnie znać, więc ...Wyprowadzam się. - płakałaś coraz głośniej. W domu był tylko Liam. kończyłaś pakowanie, a Liam ci się przyglądał ze smutną miną. Wiedziałaś, że będziesz tęsknić za chłopakami, a oni za Tb ale skoro Zayn sb Tego życzył, musiałaś uszanować jego decyzję.
L: Ale {T.I} Musisz się wyprowadzać? Proszę zostań- Wtrącił nagle Payne.
T: Liam zrozum ja już nie mam siły. Musze odpocząć. Przepraszam.- Kończyłaś pakowanie.
*Oczami Zayn'a*
Jak ona tak mogła? Spać z każdym z zespołu?! Mam tylko nadzieje, że Liam jej nie wykorzystał jak reszta. Ciekawe co ona teraz robi." Myślałeś sb. Nagle zadzwonił twój telefon. To był Liam.
L: Zayn wracaj szybko do domu. {T.I} się wyprowadza! -
T: Co? Ale jak to ? Już biegnę.
*Oczami {T.I}*
Już kończyłaś pakowanie. Gdy wyciągałaś z szafy swoją bluzkę , zobaczyłaś zdjęcie. Byłaś na nim ty i Zayn. Byliście tacy szczęśliwi na tej focie. Wtedy jeszcze się kochaliście i to bardzo mocno. Tzn ty dalej go kochasz ale on cb nie koniecznie. Przecięłaś zdjęcie na pół, tak że na jednej połówce byłaś ty, a na drugiej Zayn. Położyłaś na stoliku połówkę z Tb i karteczkę , na której pisało: ''Dziękuje za te 2 Lata . Przepraszam . Przepraszam ,że cię zraniłam Zayn. wiedz, że ja zawsze będę cię kochać, nawet jeśli ty mnie przestaniesz. jeszcze raz : Przepraszam. xoxo {T.I}.'' Pożegnałaś się z Liam'em i powiedziałaś żeby powiedział chłopakom, że na zawsze będziecie rodziną. Wyszłaś. Szłaś ulicą. Nie miałaś gdzie pójść. Twoja cała rodzina została w Polsce. Zostałaś sama. Postanowiłaś zadzwonić do Janis.
T: Cze.. Cześć Janis :*- Powiedziałaś smutna.
J: Hej {T.I} stało się coś?
T: To długa historia. Janis mogłabym u cb nocować przez kilka nocy?
J: Jasne. a co pokuciłaś się z Zayn'em ?
T: Ta
k. I to na dobre.
J: Musze kończyć. Czekam na ciebie. Papa :*-
T: Będę za chwilę. Papa :**
Rozłączyłaś się...
==============================================
I co myślicie? Taki smutny ale co tam :P . Pozdro ^^
piątek, 8 marca 2013
Zarry Payn #10
... Elo...
_________________________________________________________________________________
_________________________________________________________________________________
(...)Nagle drzwi łazienki otworzyły się.
W drzwiach stał Zayn. Złapał cię za rękę i powiedział:
Z: Przepraszam. Może wyrwiemy się gdzieś razem? Znam fajny klub .
Z: Przepraszam. Może wyrwiemy się gdzieś razem? Znam fajny klub .
T: Oky :*
Po 5 min byliście w klubie. Zaczepiło was 3 gości. Jeden złapał cię za pupę.
T:Co ty robisz ?!
Chłopak: Mrrr...
T: Spadaj.
Nagle Zayn uderzył tego chłopaka. Zaczęli się bić. Miałaś się wtrącić, ale chłopak odepchnął cię , a drugi objął Cię rękami , że nie mogłaś się ruszyć.
T: Puść mnie ! -Krzyczałaś.
Chłopak 2 - Nie.
Szarpałaś się, traciłaś przy tym siły. Obserwowałaś z płaczem jak biją twojego kochanego. Szarpałaś się jeszcze bardziej. W końcu Chłopak cię puścił , a ty zaczęłaś szarpać tego , który bił Zayn'a. To nie pomagało. Nagle zobaczyłaś jak Zayn zakrwawiony spada na ziemie a chłopaki odchodzą, ze śmiechem na ustach. Uklęknęłaś nad nieprzytomnym Zayn'em i zaczęłaś płakać. Zadzwoniłaś po karetkę, a następnie po chłopaków z 1D. Chłopcy przyjechali, karetka zaraz po nich. pojechaliście do szpitala. Podłączyli Zayn'owi kroplówkę i kazali czekać , aż się obudzi. Gdy się obudził Podbiegłaś do niego szybko i go namiętnie pocałowałaś, a on się szczerze uśmiechnął.
T: jak się czujesz ?
Z: Do-Dobrze, dobrze , bo ty tu jesteś :*- Powiedział z uśmiechem.
T: Kocham Cię Zayn! -
Z: Ja ciebie też kocham.
Gdy wróciliście do domu Zayn klęknął przy wszystkich przed tobą i zaczął:
Z: {T.I} w twoim nazwisku jest coś ni...
T:Zayn ten tekst jest stary. daruj sb. Tak wyjdę za cb :*-Powiedziałaś.
Zayn cię pocałował. Spojrzałaś po chłopakach. Nagle Niall Wybiegł z pokoju...
T: Co mu sie stało ?
Liam: Nwm... Nigdy się tak nie zachowuje...
H: Gratulację !- Krzyknął.
TiZ: Dziękujemy :*-
Lou: To ja pójdę sprawdzić , co u Nialla.
- O Kurwaa! - usłyszeliście przeraźliwy krzyk Louisa.
T: Co się sta..aa...a.a...aaa..a - Krzyknęłaś.
Zobaczyłaś Nialla stojącego na stoliku. Z sufitu zwisał sznurek, z pętelką na końcu.
N: {T.I} Nie mogę bez cb żyć. Więc nie będeę żyć wcale.
T: Niall ale proszę . Nie rób tego. Proszę!
N: ale ... Pocałuj mnie.
T: Co? - popatrzyłaś z zapytaniem na Zayn'a. kiwnął głową i się zgodził. Miałaś dać Niall'owi Buziaka w policzek gdy obrócił się i Zaczął się do cb przystawiać.
T: Niall przestań!- Zayn Wybiegł z domu. Ty się wyrwałaś z objęć Niall'a gdy stanął przed tobą Louis.
Lou: Zapłacisz mi za to , że prawie zniszczyłaś nasz zespół. - Już miał cię walnąć, Już się skuliłaś aby mniej czuć ból, Ale Liam złapał za pięść Louisa i krzyknął:
Liam: Louis jak ty tak możesz ? dzisiaj jest dzień kobiet a ty chcesz Udeżyć KOBIETĘ ?W Takie święto? Wstydź się. - Krzyknął.
T: Dziękuje. - powiedziałaś cicho do Liam'a.
Lou: Ja , Ja przepraszam {T.I} poniosło mnie. -
T: Nie gniewam się . A ty Niall zejdź natychmiast z tego stołu. Przepraszam że się zaręczyłam z Zayn'em , ale ja go naprawdę kocham, a ty na zawsze zostaniesz moim najlepszym Przyjacielem.
Reszta : Ejj a ja ?
T: Oczywiście 1 z 5 Najlepszych przyjaciół.
Wybiegłaś z domu w poszukiwaniu Zayn'a ...
_____________________________________________________________________________________________
No więc reszta poootem. Pozdrooo :* Wolf <3
Z: {T.I} w twoim nazwisku jest coś ni...
T:Zayn ten tekst jest stary. daruj sb. Tak wyjdę za cb :*-Powiedziałaś.
Zayn cię pocałował. Spojrzałaś po chłopakach. Nagle Niall Wybiegł z pokoju...
T: Co mu sie stało ?
Liam: Nwm... Nigdy się tak nie zachowuje...
H: Gratulację !- Krzyknął.
TiZ: Dziękujemy :*-
Lou: To ja pójdę sprawdzić , co u Nialla.
- O Kurwaa! - usłyszeliście przeraźliwy krzyk Louisa.
T: Co się sta..aa...a.a...aaa..a - Krzyknęłaś.
Zobaczyłaś Nialla stojącego na stoliku. Z sufitu zwisał sznurek, z pętelką na końcu.
N: {T.I} Nie mogę bez cb żyć. Więc nie będeę żyć wcale.
T: Niall ale proszę . Nie rób tego. Proszę!
N: ale ... Pocałuj mnie.
T: Co? - popatrzyłaś z zapytaniem na Zayn'a. kiwnął głową i się zgodził. Miałaś dać Niall'owi Buziaka w policzek gdy obrócił się i Zaczął się do cb przystawiać.
T: Niall przestań!- Zayn Wybiegł z domu. Ty się wyrwałaś z objęć Niall'a gdy stanął przed tobą Louis.
Lou: Zapłacisz mi za to , że prawie zniszczyłaś nasz zespół. - Już miał cię walnąć, Już się skuliłaś aby mniej czuć ból, Ale Liam złapał za pięść Louisa i krzyknął:
Liam: Louis jak ty tak możesz ? dzisiaj jest dzień kobiet a ty chcesz Udeżyć KOBIETĘ ?W Takie święto? Wstydź się. - Krzyknął.
T: Dziękuje. - powiedziałaś cicho do Liam'a.
Lou: Ja , Ja przepraszam {T.I} poniosło mnie. -
T: Nie gniewam się . A ty Niall zejdź natychmiast z tego stołu. Przepraszam że się zaręczyłam z Zayn'em , ale ja go naprawdę kocham, a ty na zawsze zostaniesz moim najlepszym Przyjacielem.
Reszta : Ejj a ja ?
T: Oczywiście 1 z 5 Najlepszych przyjaciół.
Wybiegłaś z domu w poszukiwaniu Zayn'a ...
_____________________________________________________________________________________________
No więc reszta poootem. Pozdrooo :* Wolf <3
czwartek, 7 marca 2013
Zarry Payne #9
No to nextt :*
_________________________________________________________________________________
Podeszłaś do Zayn'a i już miałaś powiedzieć co się przed chwilą stało, ale Harry popatrzył na cb zarówno wzrokiem zabójcy i takim błagalnym na raz.Nie powiedziałaś , tylko mocno go przytuliłaś i zaczęłaś płakać.Następnego dnia znowu zostałaś sama z Haroldem. Tym razem było spokojnie. Zobaczyłaś , że Harry wchodzi di pokoju. Byłaś gotowa do ucieczki, gdy zobaczyłaś ,że Harry ma bukiet róż.
H: {T.I} Przepraszam. *płakał* Przepraszam cię za wszystko... Za ten seks, którego nie chciałaś, Za moją osobę , za to że cię skrzywdziłem , że ci groziłem ...-
T: Harry Jesteś przesłodki. Nie gniewam się.- Dałaś mu buziaka w policzek :*
H: Ale naprawdę przepraszam, że traktowałem cię jak Dziffkę ^^.-
T: Dobra ale więcej tak nie rób!-
H: Dobrze.
T:To co idziemy pooglądać jakomś komedie?
H: Spoko
T: Zaraz przyjdzie do mnie koleżanka. Niezła dupa * Uśmiech*
H: Seryjoo? Może to mój szczęśliwy dzień... :P-
T: Ona nie jest w twoim typie.
H: Ciiii zaczyna się!
T: Ale to jest ... Horror!
H:*Uśmiech od ucha do ucha*
T: Nie znoszę cię. *Wystawiasz mu język*.
T: Powiedz mi... Czego jak sie ze mną przespałeś to potem mnie ignorowałeś?
H:...
T: Nie zaczynaj ...
H: kiedyś ci to wytłumacze. - Nagle zadzwonił twoj telefon. Dostałaś esa: " Sorka {T.I Zdrobnienie} Ale niemoge wpaść. Naprawdę przepraszam :** . Całuje Janiss :* "
T: Hmmm Jani Nieprzyjdzie.
H: To co bedziemy sami roooooobić? ^^- Zapytał z głupawym uśmieszkiem.
T: No nwm. Co powiesz na chowanego?-
H: Oky to ty się schowaj a ja cie poszukam ^^.
H: 1.... 2... 3.... SZUKAM !-
Schowałaś się za kanapę.
H: {T.I} Itak cie znajde i zgwałce :P - Uśmiechał się Harry.
ty także się zaczełaś śmiać , i to cię zdradziło.
H: Mam cię! - Wziął cię na ręce i wyszedł na taras.
T: Co chcesz zrobić... Ty chyba niechcesz... - przerwał ci lokaty.
H: Owszem chcę - Krzyknął i bez wachania wrzucił cię do basenu.
T: Ty idioto moja Ulubiona sukienka! Teraz pomórz mi wyjść. - Harry podszedł do brzegu basenu , złapał cię za ręke , a ty go wciągnełaś pod wodę. Nagle na tarasie ujżeliście resztę.
N: Na Bombe ! -Krzyknął wskakując do wody.
Lou: Kevin !!! - Wziął rozbieg i wskoczył na bąbe.
T: Zayn ! Choć!
Z: Nie mam ochoty. - Powiedział sucho. Wyszłaś z basenu i cała mokra przytuliłaś go.
Wszyscy : Oooooooo! =*.*= - Powiedzieli razem.
Liam : To Było takie Sweet <3-
Z: Widze , że dobrze się bawilaś z Harrym ....
T: Zayn przestań.
_________________________________________________________________________
Hue hue . spróbujcie się domyśleć kto stał w drzwiech... xD Nie zgadniecie.
Pozdro. Wolf :*
_________________________________________________________________________________
Podeszłaś do Zayn'a i już miałaś powiedzieć co się przed chwilą stało, ale Harry popatrzył na cb zarówno wzrokiem zabójcy i takim błagalnym na raz.Nie powiedziałaś , tylko mocno go przytuliłaś i zaczęłaś płakać.Następnego dnia znowu zostałaś sama z Haroldem. Tym razem było spokojnie. Zobaczyłaś , że Harry wchodzi di pokoju. Byłaś gotowa do ucieczki, gdy zobaczyłaś ,że Harry ma bukiet róż.
H: {T.I} Przepraszam. *płakał* Przepraszam cię za wszystko... Za ten seks, którego nie chciałaś, Za moją osobę , za to że cię skrzywdziłem , że ci groziłem ...-
T: Harry Jesteś przesłodki. Nie gniewam się.- Dałaś mu buziaka w policzek :*
H: Ale naprawdę przepraszam, że traktowałem cię jak Dziffkę ^^.-
T: Dobra ale więcej tak nie rób!-
H: Dobrze.
T:To co idziemy pooglądać jakomś komedie?
H: Spoko
T: Zaraz przyjdzie do mnie koleżanka. Niezła dupa * Uśmiech*
H: Seryjoo? Może to mój szczęśliwy dzień... :P-
T: Ona nie jest w twoim typie.
H: Ciiii zaczyna się!
T: Ale to jest ... Horror!
H:*Uśmiech od ucha do ucha*
T: Nie znoszę cię. *Wystawiasz mu język*.
T: Powiedz mi... Czego jak sie ze mną przespałeś to potem mnie ignorowałeś?
H:...
T: Nie zaczynaj ...
H: kiedyś ci to wytłumacze. - Nagle zadzwonił twoj telefon. Dostałaś esa: " Sorka {T.I Zdrobnienie} Ale niemoge wpaść. Naprawdę przepraszam :** . Całuje Janiss :* "
T: Hmmm Jani Nieprzyjdzie.
H: To co bedziemy sami roooooobić? ^^- Zapytał z głupawym uśmieszkiem.
T: No nwm. Co powiesz na chowanego?-
H: Oky to ty się schowaj a ja cie poszukam ^^.
H: 1.... 2... 3.... SZUKAM !-
Schowałaś się za kanapę.
H: {T.I} Itak cie znajde i zgwałce :P - Uśmiechał się Harry.
ty także się zaczełaś śmiać , i to cię zdradziło.
H: Mam cię! - Wziął cię na ręce i wyszedł na taras.
T: Co chcesz zrobić... Ty chyba niechcesz... - przerwał ci lokaty.
H: Owszem chcę - Krzyknął i bez wachania wrzucił cię do basenu.
T: Ty idioto moja Ulubiona sukienka! Teraz pomórz mi wyjść. - Harry podszedł do brzegu basenu , złapał cię za ręke , a ty go wciągnełaś pod wodę. Nagle na tarasie ujżeliście resztę.
N: Na Bombe ! -Krzyknął wskakując do wody.
Lou: Kevin !!! - Wziął rozbieg i wskoczył na bąbe.
T: Zayn ! Choć!
Z: Nie mam ochoty. - Powiedział sucho. Wyszłaś z basenu i cała mokra przytuliłaś go.
Wszyscy : Oooooooo! =*.*= - Powiedzieli razem.
Liam : To Było takie Sweet <3-
Z: Widze , że dobrze się bawilaś z Harrym ....
T: Zayn przestań.
Z: Aha. Czyli niemoge się odezwać bo jeszcze urażę Harolda. To byłoby straszne - powiedział ironicznie.
T: Zayn ! - Pobiegłaś do domu. Wytarłaś się i przebrałaś. nagle drzwi łazienki otworzyły się.
W drzwiach stał ...
Hue hue . spróbujcie się domyśleć kto stał w drzwiech... xD Nie zgadniecie.
Zarry Payne #8 (troszkę opis jest +18 ale imagin ogólnie nie. )
No to next :*
_________________________________________________________________________________

T: Ale Zayn. Bo on .... Ja siedziałam na kanapie, wstałam a on... -
Z: Już się nie tłumacz. Najlepiej , Najlepiej już wyjdź...-
T: ale Zayn daj mi wyjaśnić.
Z: ale ja to rozumiem. Harry jest lepszy w łóżku i tyle.
T: Nieprawda. gdy już wstałam z łóżka on wyszeptał mi na ucho , że chce mnie a potem złapała za rękę i zaciągnął do sypialni...-
Zayn przyglądał ci się. Patrzył jak płaczesz, ale nie było cie mu szkoda. Kontynuowałaś:
T:Potem zaczął mnie rozbierać. Wyrywałam się, ale gdy chciałam uciec złapał mnie za włosy i przyciągnął do sb. A potem Nie mogłam się ruszać , byłam jak sparaliżowana...- Zayn cię pocałował.
Z: Przepraszam, że tak zareagowałem. A teraz idę sb porozmawiać z Haroldem.- Zayn nazywał Harrego Haroldem tylko jak był wściekły. Bałam się o nich. A raczej o Hazzę. Zayn wyszedł z domu. Znowu zostałaś sama z Hazzą. Postanowiłaś być silna i się mu nie dać. Nagle do pokoju wpadł wściekły Harry. Nie zwracałaś na niego uwagi.
Podszedł do ciebie i złapał cię za biodra. Wyrwałaś się , ale nie na długo.
H: Miałaś nikomu nie mówić...
T: Puść mnie!!!-
H: Pożałujesz, że się wygadałaś. - Już miał cię uderzyć, gdy do domu wpadł Liam.
L: Puść ją Harry! -Krzyknął.
Harry nagle cię wypuścił i upadłaś na ziemię. Podszedł do ciebie Liam.
L: Harry co ty odpierdalasz ? Co?
H: Nic ja tylko ...
Liam cie podniósł a ty go przytuliłaś.Wyszeptałaś tylko cichutko "Dziękuję". Potem do domu przyszła reszta. Podeszłaś do Zayn'a i już miałaś powiedzieć co się przed chwilą stało, ale Harry popatrzył na cb zarówno wzrokiem zabójcy i takim błagalnym na raz.Nie powiedziałaś , tylko mocno go przytuliłaś i zaczęłaś płakać.
/...\ Cdn.
_____________________________________________________________________________________________
Nieco krótszy, ale co tam. :*
Wolf :*
_________________________________________________________________________________

T: Ale Zayn. Bo on .... Ja siedziałam na kanapie, wstałam a on... -
Z: Już się nie tłumacz. Najlepiej , Najlepiej już wyjdź...-
T: ale Zayn daj mi wyjaśnić.
Z: ale ja to rozumiem. Harry jest lepszy w łóżku i tyle.
T: Nieprawda. gdy już wstałam z łóżka on wyszeptał mi na ucho , że chce mnie a potem złapała za rękę i zaciągnął do sypialni...-
Zayn przyglądał ci się. Patrzył jak płaczesz, ale nie było cie mu szkoda. Kontynuowałaś:
T:Potem zaczął mnie rozbierać. Wyrywałam się, ale gdy chciałam uciec złapał mnie za włosy i przyciągnął do sb. A potem Nie mogłam się ruszać , byłam jak sparaliżowana...- Zayn cię pocałował.
Z: Przepraszam, że tak zareagowałem. A teraz idę sb porozmawiać z Haroldem.- Zayn nazywał Harrego Haroldem tylko jak był wściekły. Bałam się o nich. A raczej o Hazzę. Zayn wyszedł z domu. Znowu zostałaś sama z Hazzą. Postanowiłaś być silna i się mu nie dać. Nagle do pokoju wpadł wściekły Harry. Nie zwracałaś na niego uwagi.
Podszedł do ciebie i złapał cię za biodra. Wyrwałaś się , ale nie na długo.
H: Miałaś nikomu nie mówić...
T: Puść mnie!!!-
H: Pożałujesz, że się wygadałaś. - Już miał cię uderzyć, gdy do domu wpadł Liam.
L: Puść ją Harry! -Krzyknął.
Harry nagle cię wypuścił i upadłaś na ziemię. Podszedł do ciebie Liam.
L: Harry co ty odpierdalasz ? Co?
H: Nic ja tylko ...
Liam cie podniósł a ty go przytuliłaś.Wyszeptałaś tylko cichutko "Dziękuję". Potem do domu przyszła reszta. Podeszłaś do Zayn'a i już miałaś powiedzieć co się przed chwilą stało, ale Harry popatrzył na cb zarówno wzrokiem zabójcy i takim błagalnym na raz.Nie powiedziałaś , tylko mocno go przytuliłaś i zaczęłaś płakać.
/...\ Cdn.
_____________________________________________________________________________________________
Nieco krótszy, ale co tam. :*
Wolf :*
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
.jpg)


.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)



.jpg)
.jpg)

