poniedziałek, 11 marca 2013

Zarry Payne #14 <+18>

To był Harry.
H: {T.I} Wpuścisz mnie?
T: No nwm.
H: Proszę...
T" No dobra.- otworzyłaś drzwi a do środka wleciała cała 4. Tak 4. Zayn nie raczył przyjść. Zaczęli cie pocieszać. Nagle, w progu drzwi zobaczyłaś Zayn'a. 
Z: Możecie wyjść?- Zapytał chłopaków.
Wszyscy: No nwm.
Z: Wypierdalać.
Widziałaś, że Zayn nie jest w dobrym nastroju.Wszyscy wyszli.
T: Przyszedłeś dalej wytykać mi błędy i pomyłki?
Z: {T.I} Wybacz mi..- podszedł do cb i cie przytulił.
T: Ale Zayn. Ja nie mogę ci wybaczyć. Po tych wszystkich ranach na sercu? Mam tak po prostu zapomnieć? Nie mogę. Nie umiem.
Z: Ale {T.I}
T: Nie Zayn! Nie. Daj mi trochę czasu. - Wyszłaś zapłakana z pokoju. Poszłaś do łazienki. Wyjęłaś czarną żyletkę i przejechałaś po grzbiecie ręki. Sprawiało ci to przyjemny ból. Zrobiłaś około 5 przecięć na lewej i 2 na prawej. Miałaś właśnie przejechać jeszcze raz , gdy do łazienki wszedł Liam. 
L: Przepraszam . nie wiedziałam że jest... KURWA! {T.I} Co ty robisz ?
T: Ja tylko... - Przytuliłaś Liam'a, ale ten złapał cię za rękę i ciągnął na dół do pokoju.
T: Liam Co ty robisz ? Nie . Puść mnie. 
Zeszliście na dół do salonu , gdzie siedział Zayn.
L: ZAYN KURWA PATRZ CO SB PRZEZ CB {T.I} Zrobiła!- Krzyczał. Zayn Złapał cię za rękę. 
Z: CO To ma być? {T.I} Mówiłem żebyś nie robiła głupot! Chcesz się zabić? - Krzyczał, a ty stałąś z opuszczoną głową.
T: CO? Nagle zaczęły cię obchodzić moje uczucia? Jakoś jak nazywałeś mnie suką i patrzyłeś jak płaczę to byłam ci obojętna. Nagle masz serce ? 
Z: Ja zawsze miałem serce. Ono biło przeważnie dla ciebie.
T: Ale... Jak , Jak to BIŁO? To już mnie nie kochasz?
Z: Kocham nawet Bardzo , ale skoro ty mnie już nie to nie chce się narzucać...
T: Zayn głupolu. Ja cię kocham . - Zaczęłaś go całować , a on to odwzajemnił.
Z: To co ? Zgoda ?
T: Jasne. Tęskniłam :*-
Z:Chodźmy na górę-szepnął do twego ucha. Zgodziłaś się.  
Zaczęłaś go całować,a on rzucił cie na łóżko .  Zdjęłaś mu koszulkę. On odpiął twoją sukienkę i  zaczął bawić się twoimi piersiami przez stanik. Cicho pojękiwałaś i zaczęłaś mu ściągać spodnie. Zaczął cię całować po brzuchu i ściągnął ci stanik. Znów zaczął bawić się twoimi piersiami. 
Przejechałaś palcami po jego przyrodzeniu i ściągnęłam mu bokserki. Wzięłaś jego 'przyjaciela' do buźki i zaczęłaś ruszać się w przód i w tył.  Po pięciu minutach wyjęłaś z ust jego 'przyjaciela' i wstałaś po czym położyłaś się na łóżku.
Ściągnął twoje majtki i wsadził tam język. Zaczął szybko nim poruszać, zaraz wsadził tam 2 palce. Wygięłaś z w łuk. Potem dołożył jeszcze jednego palca. Zabolało cię to.
T:Zayn proszę bądź... delikatny.-powiedziałaś i cicho pojękiwałaś
Z: Dla cb wszystko skarbie. 
T: Wiesz dopiero zaczynamy, a ja już nie mam siły. Odpocznijmy :P - Powiedziałaś zasapana. Położyliście się na łóżku . 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz