Już miałaś wsiadać do samolotu, gdy nagle poczułaś czyjeś zimne ręce na biodrach. Dobrze znałaś ten dotyk. Nie odwracając się powiedziałaś tylko: Zayn ja cię przepraszam. I poszłaś. Zapłakany Zayn siadł na ławce. Długo jeszcze patrzył na samolot, który leciał coraz to wyżej i wyżej.
*Oczami Zayn'a*
Więc poleciała. Hmmm a co jak już nigdy jej nie zobaczę? Patrzyłem jak samolot wzlatuje coraz wyżej, przecina chmury, aż nagle... zaczyna spadać. W jednej chwili coś we mnie pękło. Zacząłem płakać. Tak bardzo bałem się o {T.I} . Tak strasznie się bałem.Bałem się, że ją stracę. Musiałem wrócić do domu. Po przyjechaniu na miejsce zastałem płaczących chłopców.
H: Zayn Zayn Samolot do polski...
T: Wiem Harry. Wiem - Zacząłeś płakać. Nagle ktoś zapukał do drzwi.
T: Lou otwórz!
L: No Dobra -Mówił przez łzy.
Otwiera drzwi a tam ... {T.I}! Tak {T.I}.
*Oczami {T.I}*
T: Hej Lou wiem że mnie nie lubisz ale mogę wejść ?- Zapytałaś
L: {T.I} Ty żyjesz ! - Krzyknął. Nagle podszedł Zayn.
Z: Lou Kto.... O kurwa {T.I} Ty żyjesz - Rzucił się na cb chłopak -
T: Zayn ja tak przepraszam....
Z: Ty żyjesz ! Ale przecież samolot się ro... jak to ?
T: Nie wsiadłam do niego. -
N: Ej kto to ? -
N: {T.I} Oh my god ! Ty żyjesz ! - Zaczęli cię przytulać , skakać ze szczęścia i przede wszystkim przytulać cię coraz mocniej.
T: Ejj Chłopaki! Dusicie mnie ! -Wykrztusiłaś.
Z: Boże dziękuje ci! Dziękuje że {T.I} Żyje !
T: Zayn. Przepraszam - powiedziałaś i zaczęłaś go namiętnie całować.
Z: Wiesz co? Jak powiedzieli, że samolot do polski się rozbił , serce mi pękło. Ale naszczęście jesteś cała. Cała moja !
T: No to Baaaa :*- Trwaliście w przytulasku jeszcze dłuższą chwilę.
==============================================
Wiem, że krótkie ale moja BFF mnie zmusiła ,żebym skonczyła bo jak twierdzi "Przerwałam akurat w takim momęcie " ! Wiec masz.

boskie dzisiaj nadrobiłam wszystko płaczę pisz dalej
OdpowiedzUsuńDziękuje :* jak coś to części od 17 w górę będą na tym blogu : http://ewusiahazzy.blogspot.com ;*
Usuń